Dowcipy
Piotr
Zjeżdżają do piekła patrzą a tam gole panienki siedzą na monitorach - na ekranach widać Rajowane dupy , dookoła leżą amigi a Nawet najnowszy model "Amiga CD Power Belzebub" z procesorem matolarola 40000000000, która ma 100 TMipsow. Wracają na gore - czyli do nieba - i sw. Piotr się pyta:
- No to jak - niebo czy piekło ?
- Nie obraź się sw. Piotr - ale ja wole do piekła - mówi Amigowiec.
Dobra pojechał na dół, wychodzi z windy a tu go dwa Diabły za bary i do beczki ze smołą.
Jak postanowiły, tak zrobiły. Uzbierały trochę pieniędzy i kupiły Jasiowi narty i łyżwy, ale brakło im pieniędzy na kombinezon narciarski. Trudno, wysłały Jasiowi taki prezent jaki miały. Za jakiś czas ta sama pani z poczty patrzy a Jasiu znowu idzie z listem bez znaczka, do Sw. Mikołaja, wiec znowu wzięła dowcipy i z koleżankami czyta: "Drogi Święty Mikołaju, Dziękuje Ci bardzo za wspaniale prezenty.
Jaś jest milczący i nachmurzony, a Małgosia cały czas szczebiocze jak wróbelek. Weszli miedzy drzewa. - Małgośka, dupy dasz? - pyta rzeczowo Jaś. - Ot figlarz, prosił, prosił i wyprosił... Przybiega dzieciak na stacje benzynowa z kanistrem: - Dziesięć litrów benzyny, szybko ! - Co jest ? Pali się ? - Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasa - O, mama bardzo się ucieszy - oznajmia synek wracającemu ojcu. Czarownica asfaltowa majestatycznie pisze twarde kostki.
Jak postanowiły, tak zrobiły. Uzbierały trochę pieniędzy i kupiły Jasiowi narty i łyżwy, ale brakło im pieniędzy na kombinezon narciarski. Trudno, wysłały Jasiowi taki prezent jaki miały. Za jakiś czas ta sama pani z poczty patrzy a Jasiu znowu idzie z listem bez znaczka, do Sw. Mikołaja, wiec znowu wzięła dowcipy i z koleżankami czyta: "Drogi Święty Mikołaju, Dziękuje Ci bardzo za wspaniale prezenty.
Jaś jest milczący i nachmurzony, a Małgosia cały czas szczebiocze jak wróbelek. Weszli miedzy drzewa. - Małgośka, dupy dasz? - pyta rzeczowo Jaś. - Ot figlarz, prosił, prosił i wyprosił... Przybiega dzieciak na stacje benzynowa z kanistrem: - Dziesięć litrów benzyny, szybko ! - Co jest ? Pali się ? - Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasa - O, mama bardzo się ucieszy - oznajmia synek wracającemu ojcu. Czarownica asfaltowa majestatycznie pisze twarde kostki.